Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 59 Głosów - 2.92 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jul, jul... juz na horyzoncie ;)! przez aisak
Autor Wiadomość
1941 Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 512
Dołączył: Feb 2014
Reputacja: 2
Post: #1
Jul, jul... juz na horyzoncie ;)! przez aisak
Strony: 1



Index
» Hydepark
» Jul, jul... juz na horyzoncie Wink!

#1 2013-11-19 22:33:25

aisak

Moderator
Zarejestrowany: 2013-11-18
Posty: 177

Jul, jul... juz na horyzoncie Wink!

Chyba wszyscy juz zauwazyli w sklepach, na ulicach, reklamach, ze jul zbliza sie wielkimi krokami. I oczywiscie wsystkie przyjemnosci z nim zwiazane.

Dla mnie bardzo nastrojowe, klimatycze sa jarmarki swiateczne. Uwielbiam chodzic, przegladac, podziwiac...

Poizej podaje link z kalendarzem takich julemarkedow. I mam taka propozycje: moze warto wybrac sie cala rodzina i spedzic mile czas nie wydajac na to ani grosza a za to:

POKLIKAC KILKA ZDJEC I WYSLAC DO NAS? NA PEWNO JE ZAMIESCIMY!

http://www.markedskalenderen.dk/marked/julemarked.asp

http://www.visiteastdenmark.dk/events/ju...nd-falster

http://www.visitdenmark.dk/da/danmark/bo...-i-danmark

http://www.almanak.dk/kultur/event/julemarkeder.htm
Sa­mot­ność jest jak ogród, w którym dusza usycha, a kwiaty przes­tają pachnieć...

Marc Levy

#2 2013-11-19 23:46:39

aisak

Moderator
Zarejestrowany: 2013-11-18
Posty: 177

Re: Jul, jul... juz na horyzoncie Wink!

Swietna strona dla tych, ktorzy chca sie czegos wiecej dowiedziec o swietach "julowych" w Danii:

http://familiejul.dk/
Sa­mot­ność jest jak ogród, w którym dusza usycha, a kwiaty przes­tają pachnieć...

Marc Levy

#3 2013-11-22 21:35:27

aisak

Moderator
Zarejestrowany: 2013-11-18
Posty: 177

Re: Jul, jul... juz na horyzoncie Wink!

A ja o nissach, bo jestem w nich zakochana od zawsze, od kiedy pamietam , od dziecinstwa . Sa piekne, cudowne, magiczne... i zawsze wiec prosze najblizszych o taki wlasnie prezent w postaci malego, duzego, slodkiego nissa, lub tez kolejnej ksiazki o nich .

A tu dla tych, ktorzy nie wiedza o czym/kim mowie:

http://www.youtube.com/watch?v=Nr9VCdp4Dbg

Tu natomiast obrazki nissow:

https://www.google.dk/search?q=jul+i+nis...24&bih=706

I troche roznosci na temat nissow i ich bossa: julemana:

http://www.julemand.dk/index.html
Sa­mot­ność jest jak ogród, w którym dusza usycha, a kwiaty przes­tają pachnieć...

Marc Levy

#4 2013-11-25 23:11:24

aisak

Moderator
Zarejestrowany: 2013-11-18
Posty: 177

Re: Jul, jul... juz na horyzoncie Wink!

A tu troche na temat nadchodzacych swiat, czyli dunskiego jula: Cytuje za :
http://www.dania.modos.pl/dunskie-tradyc...zenia.html

"Duńskie tradycje / Boże narodzenie w Danii

W duńskich Świętach Bożego Narodzenia znaleźć można wiele podobieństw do polskich tradycji światecznych, ale jest też kilka barwnych zwyczajów charakterystycznych dla tego kraju. Duńczycy na przykład nie wyobrażają sobie Świąt bez glogg - mocnej odmiany grzanego wina, wigilijnej kolacji bez mięsa oraz wszędobylskich skrzatów "nisse".

Adwentowy wieniec
Obchody Świąt Bożego Narodzenia w Danii rozpoczynają się od adwentowego wieńca. Wieniec ten ma cztery świece, które zapalane są po kolei w cztery niedziele poprzedzające Wigilię. Adventus to słowo łacińskie oznaczające nadejście i wiąże się z odliczaniem czasu do Bożego Narodzenia, czyli narodzin Jezusa Chrystusa, które obchodzone jest uroczyście w praktycznie wszystkich duńskich domach. Tradycyjny wieniec adwentowy wykonany jest z gałązek świerkowych, często przystrojonych czerwonymi owocami, świerkowymi szyszkami, białymi świecami i czerwonymi wstążkami, którymi wieniec mocowany jest u sufitu. W każdą niedzielę Adwentu zapalana jest kolejna świeca, co oznacza, że w czwartą niedzielę palą się wszystkie cztery świece, przy czym mają oczywiście już różną długość. Na przełomie wieku tradycja adwentowa w Danii, która zaczęła się od jednej świecy, zmieniła się pod wpływem nowej mody z Austrii i Niemiec, czyli wieńca z czterema świecami.
Obecnie spotyka się wiele nowoczesnych wersji tradycyjnego wieńca, wykonywanych z różnych materiałów, z kolorowymi świecami, ale nic nie może zastąpić świerkowych gałązek. Wieńce adwentowe w Danii upowszechniły się w latach trzydziestych XX wieku.

Świeca-kalendarz
Do świątecznych tradycji w Danii należy też zapalanie świecy-kalendarza. Świeca taka ma podziałkę złożoną z 24 kresek ozdobionych zwykle motywami jodły i tańczących skrzatów (nisser) w czerwonych czapeczkach i żółtych chodakach. W większości domów świece te zapalane są 1 grudnia, bardzo często przy śniadaniu. Obowiązek zdmuchnięcie świeczki w porę, zanim zacznie topić się kreska oznaczająca następny dzień, spoczywa na ogół na dzieciach.

Świąteczne dekoracje
Na początku grudnia okna ozdabiane są palącymi się świecami, lampkami i wszelkiego rodzaju czerwonymi kwiatami. Obowiązkowa choinka stojąca przed domem rozświetlona jest setkami białych żaróweczek. Czasami ozdabia się nawet jakieś drzewko stojące w ogrodzie. Ci, którzy nie mają ogrodu, dekorują swoje balkony lub okna i parapety.

W miarę zbliżania się Gwiazdki wnętrza we wszystkich domach przystraja się szklanymi kulami, girlandami, sercami i gwiazdami z papieru, nastawia się pozytywki i wyciąga mnóstwo rodzinnych "skarbów", czyli starych zabawek na choinkę i stroików, którym pomimo niszczycielskiej działalności dzieci udało się przetrwać w domu od kilku pokoleń. Nowe stroiki robi się wieczorami, przy użyciu szyszek, mchu, liści i różnego rodzaju owoców, które mocuje się gliną do talerza. Pośrodku, dla dopełnienia atmosfery, musi znaleźć się oczywiście świeca.

Z okazji świąt Bożego Narodzenia swoje budynki dekorują również wszystkie duńskie przedszkola, szkoły podstawowe, uczelnie, szpitale i inne instytucje.

Przed ratuszem w Kopenhadze stawiana jest największa na świecie świąteczna choinka, ozdabiana zawsze tysiącami lampek. W roku 1999 drzewo to, wycięte jak zwykle w lesie Gribskov niedaleko Hillerod, mierzyło 35 metrów i miało doskonale symetryczny kształt.

Świąteczne piwo
Każdego roku w listopadzie sławne duńskie browary, Carlsberg i Tuborg wypuszczają na rynek nowe świąteczne piwo. Jest ono ciemniejsze i mocniejsze niż tradycyjny lager i prezentowane jest w uroczysty sposób podobnie jak francuskie beaujolais nouveau.

Świąteczne lunche
Piwo jest ważnym elementem wielu tradycyjnych duńskich lunchów, które każda firma zatrudniająca więcej niż jednego pracownika, wydaje w grudniu. Większość hoteli, zajazdów i restauracji oferuje specjalne świąteczne potrawy i każda najmniejsza nawet kantyna od Skagen na dalekiej północy Danii po Gedser na południu stawia sobie to samo bardzo ważne pytanie: Co podamy na nasz świąteczny lunch?

Ale odpowiedź jest bardzo prosta: tradycyjna duńska kuchnia oferuje szeroki wybór dań na zimno i na ciepło, które podawane są zwykle przy bufecie.

Łosoś i śledź przyrządzone na wiele różnych sposobów, krewetki, homary, kraby, filety z gładzicy w sosie, smażone kiełbaski (medisterpolse) i klopsiki (frikadeller) z czerwoną kapustą i buraczkami, pieczeń wieprzowa i boczek z jabłkami, polędwica wieprzowa z łagodną cebulą, czarny pudding z syropem, pasztet z wątróbek z boczkiem i pieczarkami, hamburger z jajkiem sadzonym, smażona kaczka, wiele przekąsek na zimno, sałatka z kurczaka i owoców, różnego rodzaju sery oraz ryż z sosem wiśniowym. Wszystko to je się z białym i ciemnym chlebem oraz z masłem. Żeby stawić czoła całemu temu menu, trzeba mieć dużo siły i zdecydowania. A popijać można nie tylko piwem, winem (lub wodą - dla kierowców), ale także schnappsami, które podobnie jak piwo oferowane są co roku specjalnie przed świętami.

Kalendarze adwentowe
Wszystkie duńskie dzieci dostają kalendarze adwentowe lub, jak nazywa się je w Danii, kalendarze Bożonarodzeniowe. Co roku również dwa kanały telewizyjne produkują specjalne serie programów dla dzieci złożone z 24 odcinków. Niektóre dzieci otrzymują też 24 drobne upominki, osobno zapakowane przez rodziców.

Karty i pieczęcie świąteczne
Sławne duńskie świąteczne pieczęcie mają już 95 lat i są najstarsze na świecie. Trudno się jednak dziwić, że w kraju, gdzie wynaleziono system pocztowy, powstaną również świąteczne pieczątki.

Od 1904 roku pieczęcie te są kopiowane w wielu krajach. Co roku projektują je wybitni artyści, a wśród sławnych projektantów jest też duńska królowa Małgorzata II, która przy wielu okazjach dowodziła swoich niezwykłych artystycznych uzdolnień.

Świąteczne pieczęcie przykleja się na listach lub pocztówkach, tak jak znaczki, ale nie są one obowiązkowe. Sprzedaje się je tylko w okresie świątecznym, a dochód przeznacza na potrzebujące dzieci.

Duńczycy piszą wiele kart do przyjaciół i krewnych, i większość tych kart opatrzona jest pieczęciami świątecznymi. I jak w dawnych dobrych czasach, życzenia na kartkach wypisuje się ręcznie, nie korzystając z gotowych szablonów.

Noc św. Łucji
Święta Łucja to w kościele katolickim patronka światła (łac. "lux" - światło). Poświęcona jej noc obchodzona jest z 12 na 13 grudnia, zwłaszcza w szkołach, domach starców, szpitalach i innych instytucjach w całej Danii. Podczas tego święta odbywają się procesje małych dziewczynek i tradycyjne śpiewy. Według legendy święta Łucja nosiła na głowie wieniec ze świecami, aby mieć wolne ręce i móc (wbrew prawu) dawać jedzenie chrześcijanom ukrywającym się w katakumbach starożytnego Rzymu.

Tradycyjne wypieki
Kiedy zbliżają się święta, w każdym duńskim domu narasta atmosfera wyczekiwania i przygotowań. Co ciekawe, ta stara skandynawska tradycja przetrwała praktycznie bez zmian także w dzisiejszych czasach. Boże Narodzenie również i w Danii zostało oczywiście skomercjalizowane, ale wszyscy Duńczycy, nawet młodzi i zagorzali fani komputerów, poddają się w tym okresie urokowi tradycji. Każdy chce mieć swój, choćby i skromny, udział w przygotowaniach do Wigilii.

Na dwa tygodnie przed Gwiazdką rozpoczyna się okres wypieków, w którym ważne role odgrywają dzieci. Ciasteczka imbirowe robione według tradycyjnych przepisów, pączki, biszkopty waniliowe i imbirowe serca przystrojone wstążkami - każda rodzina ma swoje tradycje, które kultywuje w okresie świąt.

Zdolności manualne dzieci można wykorzystać przystrajając dom lub choinkę, ale także przygotowując smakołyki z marcepanu, czekolady, migdałów, daktyli, orzechów oraz kandyzowanych owoców. Ale pamiętajmy, że najpierw muszą umyć ręce!

Świąteczna choinka
Tradycyjna duńska choinka to świerk, przez niektórych nazywany norweskim. W dawnych czasach, kiedy nie stosowano jeszcze centralnego ogrzewania, nie było problemu. W domach było chłodno i wilgotno, dzięki czemu igły długo pozostawały na gałązkach.

Obecnie większość ludzi woli świerk normański, który ma nie tylko miększe igły, ale też znacznie lepiej znosi temperaturę pokojową. Ale zwolennicy autentycznej tradycji świątecznej z pogardą odnoszą się do takich wynalazków. Dla nich najlepszy pozostanie świerk norweski, mimo że okropnie się osypuje, w całym domu są igły, i w sylwestra choinka nie wygląda już zbyt okazale.

Rodziny, które mają szczęście mieszkać blisko lasu, starają się same zdobyć sobie drzewko. W weekend w połowie grudnia cała rodzina wybiera się do lasu. Tata jedną ręką ciągnie sanki z dziećmi, w drugiej ma siekierę, a obok podąża mama z kanapkami i termosem w plecaku. Wszyscy wypatrują pięknej choinki i wierzcie, że zawsze ją znajdują.

Ale większość Duńczyków kupuje swoje choinki na ulicy. W całym kraju są wyznaczane specjalne place na targowiska choinek, a sprzedażą drzewek często zajmują się skauci, którzy uzupełniają w ten sposób swoje fundusze przeznaczane na cele dobroczynne.

Przystrajanie choinki
Najbardziej uroczysty obyczaj świąteczny to zapalenie światełek na choince. Ale świece muszą być prawdziwe świece i płonąć prawdziwym ogniem, żadnych elektrycznych lampek. Tak było zawsze i tak ma być nadal. Wielu ludzi niestety zastępuje świece sznurami żaróweczek. Owszem, nie kapią, nie brudzą, nie grożą pożarem, ale nie mogą stworzyć takiej atmosfery jak świece płonące prawdziwym ogniem.

Jeśli już wybiera się elektryczne lampki, trzeba pamiętać, że nie powinny być kolorowe. Drzewko przystrojone jest u góry srebrną lub złotą gwiazdą (nigdy aniołkiem), wstążkami w kolorach flagi narodowej, tutkami z owocami, słodyczami lub ciasteczkami i miniaturkami instrumentów muzycznych. Choinkę pokrywa się często włosami anielskimi lub paskami srebrnej folii, które pięknie odbijają światło świec i tworzą bajkową atmosferę.

Ale sławne duńskie wzornictwo także i tu dokonało innowacji. Tak znane firmy jak Georg Jensen produkują bardzo eleganckie i kosztowne ozdoby świąteczne, cenione przez kolekcjonerów i znawców na całym świecie.

Niegdyś to ojciec rodziny miał przywilej zapalenia świeczek na choince. Po kolacji szedł sam do sąsiedniego pokoju, gdzie stało drzewko, i zapalał świeczki. Dopiero wtedy zapraszał resztę rodziny, by uroczyście zaprezentować im ten wspaniały widok.

Dzisiaj także i dzieci biorą udział w tych uświęconych tradycją przygotowaniach. Skoro Gwiazdka zachowała swój charakter w dużej mierze dzięki dzieciom, dlaczego nie włączyć ich do tych przygotowań? Właśnie dlatego kolacja świąteczna podawana jest dość wcześnie, nie później niż o szóstej. Wtedy to, co dla niektórych najważniejsze, czyli prezenty dla dzieci, można otwierać, kiedy najmłodsi nie są jeszcze śpiący.

Noc przedwigilijna
Noc poprzedzająca Wigilię ma niezwykłą atmosferę. Dla wielu ludzi zaczyna się czas wolny od pracy i wykorzystują oni tę okazję, by spotkać się z przyjaciółmi i krewnymi, z którymi ze względu na inne zobowiązania nie będą mogli się zobaczyć w czasie świąt. Dają sobie wówczas drobne upominki, a dzieci otrzymują "ableskiver" (ciasteczka wypiekane w specjalnej brytfannie) z polewą cukrową, dżemem lub syropem klonowym. W menu jest także "risengrod" (ryż gotowany w mleku) z cukrem, cynamonem i odrobiną masła. Do tego podaje się również "hvidtol" (duńskie domowe piwo, słabo sfermentowane), ale nikt nie wymierzy ci żadnej strasznej kary, jeśli zrezygnujesz z tego specjału.

Wigilia i Boże Narodzenie
W Wigilię wszyscy są bardzo zajęci. Co roku obiecujemy sobie, że już nigdy więcej nie będziemy odkładać wszystkiego na ostatnią chwilę. Teraz już wszystko starannie zaplanujemy i nie zabraknie nam czasu, żeby wszystko w spokoju przygotować jak należy.
Ale tak się złożyło, że w tym roku znów musimy ostatniego dnia kupić jeszcze kilka prezentów i drobiazgów na wigilijny wieczór. Na szczęście sklepy otwarte są do drugiej, a nawet czwartej, dzięki czemu zapominalscy i niezdecydowani mają jeszcze szansę.
W wielu domach obiad jest bardzo skromny. Małe dzieci powinny trochę się zdrzemnąć po południu, ale w Wigilię nigdy nie śpią, bo są zbyt podekscytowane.

Dawniej również zwierzęta spotykały się w Wigilię ze szczególnym traktowaniem. Powszechnie wierzono, że w tę niezwykłą noc mogą one przemówić ludzkim głosem, a przecież nikt nie chce, żeby powiedziały nam coś brzydkiego. Dzisiaj ta tradycja również bywa kontynuowana w niektórych rodzinach i ludzie wychodzą do parku lub do lasu, mając ze sobą jakieś smakołyki dla zwierząt.

Wielu ludzi bierze później udział w mszy świątecznej, niekoniecznie dlatego, że są bardzo wierzący, ale po to, by posłuchać muzyki organowej i tradycyjnych duńskich kolęd.

Kolację podaje się dość wcześnie. Większość ludzi jada w Wigilię pieczoną kaczkę, ale często jest również pieczona gęś lub wieprzowina z chrupiącą skórką. Kaczka lub gęś faszerowana jest jabłkami i suszonymi śliwkami, i podawana z ziemniakami, czerwoną kapustą, buraczkami i żurawinową konfiturą. Na deser podaje się ryż a l'amande z gorącym wiśniowym sosem lub "risengrod", jeśli ktoś bardzo chce się trzymać tradycji.

W misie z deserem ukryty jest migdał. Szczęśliwy znalazca migdała otrzymuje specjalny prezent. Czasami prezenty takie kupują goście zaproszeni do świątecznego stołu.

Do takiej kolacji świetnie pasuje dobry claret (na przykład pommerol), a do deseru może być porto lub madera.

Tańce wokół świątecznego drzewka
Po kolacji zapala się światełka na choince i wtedy wszyscy biorą się za ręce i chodząc wokoło drzewka, śpiewają tradycyjne duńskie kolędy. Jeśli dla kogoś braknie miejsca w tym kręgu, może siedzieć i cieszyć się widokiem tego niezwykłego spektaklu. Atmosfera staje się jeszcze wspanialsza, jeśli pada śnieg, ale niestety rzadko tak się dzieje.

Większość Duńczyków zna swoje kolędy na pamięć, ponieważ podobnie jak poezji, oraz innych tradycyjnych melodii i pieśni uczą się ich w szkole. Na szczęście Dania to nieduży kraj liczący około pięciu milionów mieszkańców i dlatego udaje się opanować ten materiał.

Kiedy dzieci mają już dość śpiewania (co następuje bardzo szybko), przychodzi czas na odpakowanie prezentów. Zazwyczaj jedno z dzieci rozdaje je wszystkim po kolei. Ale zawsze trzeba zaczekać z następnym, aż obdarowany odpakuje swój prezent i wyrazi wdzięczność. Rozdający prezenty musi zadbać o to, by wszystkie prezenty dotarły do adresatów.

Po rozdaniu ostatnich prezentów przychodzi pora na owoce, ciastka, słodycze i kawę oraz może coś mocniejszego niż piwo. Ale nigdy nie pije się dużo. Duńskie święta obchodzi się spokojnie i nie podaje się wiele alkoholu. Zwykle przed północą wszyscy idą spać.

W Boże Narodzenie wcześnie wstają tylko dzieci, które chcą nacieszyć się otrzymanymi prezentami. Ten dzień przebiega zwykle spokojnie, w rodzinnym gronie, a wizyty przyjaciół lub krewnych zaczynają się 26 grudnia."
Sa­mot­ność jest jak ogród, w którym dusza usycha, a kwiaty przes­tają pachnieć...

Marc Levy

#5 2013-11-25 23:25:09

aisak

Moderator
Zarejestrowany: 2013-11-18
Posty: 177

Re: Jul, jul... juz na horyzoncie Wink!

Ten artykul bardzo mi spodobal, bo szczegolowo przedstawia, co i jak wyglada, co sie robi, co sie nie robi a co jest wrecz zakazane w czasie dunskiego jula. Wbrew pozorom nie jest to takie glupie, jakby sie wydawalo,bo pewne zachowania zwiazane z tradycja i swietami sa rowniez bardzo wazne dla Dunczykow. Warto wiec z nimi sie zapoznac, zeby przez niewiedze, lub nieuwage nie popelnic gafy. Cytuje za:

http://www.spangshus.dk/dunczycy/dunczycy6a.htm


"Boże Narodzenie (Jul)
Uroczyście obchodzone święta .

Świeta z czasów Wikingów.
Świeta Bożego Narodzenia nazywają się po duńsku jul. Jest to dawne nordyckie słowo. Wyraz oznacza kilka świątecznych dni, gody. W czasach pogańskich obchodzono, w dniach po najkrótszym dniu roku, święta światła, które miały zapewnić ludziom dobrobyt w nadchodzącym roku. Wikingowie przejęli też tę tradycję, żeby świętować zwycięstwo Tora i Odina (bogów z mitologii nordyckiej) nad złymi olbrzymami (jætter). W te zimowe dni jedli mięso i pili miody ku czci swoich bogów. To już wtedy w 6. stuleciu n.e zaczęto używać nazwy jul. Po wprowadzeniu chrzescijaństwa w Skandynawii posłannicy kościelni próbowali wprowadzić nazwę kristmesse, co po przetłumaczeniu oznaczałoby msza Chrystusowa. Udało się kościołowi wprowadzić taką nazwę do Anglii i Anglicy mają swój Christmas, ale Skandynawowie pozostali wierni swojemu słowu "jul".
Tacy już są od wieków ci Duńczycy. Nie ważne jak się zwał, byle by się dobrze miał!
Nowości przyjmują z rezerwą i po przemyśleniu, ale lubią miłą atmosferę i dobre jedzenie.

Radosne oczekiwanie na święta. Coraz więcej światła.
Nastrój świąteczny rozpoczyna 1-sza niedziela adwentu. W wielu domach miejsce centralne w salonie (dziennym pokoju) zajmie wieniec adwentowy. Wieniec z zielonych gałązek chojny, przystrojony wstążkami i symetrycznie umieszczonymi czterema świecami. Wieniec podwiesza się pod sufitem, albo po prostu stawia na stole. Zwyczaj każe, żeby zapalić pierwszą świecę w pierwszą niedzielę adwentu, w drugą niedzielę pali się dwie świece: tę z pierwszej niedzieli i nową. W ostatnią niedzielę palą się już wszystkie cztery świece.
Można też umilić czekanie na Boże Narodzenie przystrajając jedną świecę, na której jest zaznaczony każdy dzień grudnia aż do 24 i wtedy codziennie wypalać świecę "od kreski do kreski".
Na zewnątrz światełka - lampki elektryczne na drzewku w ogrodzie rozświetlają mrok grudniowych wieczorów.

Krasnoludki.
Jak w całej Skandynawii święta Bożego Narodzenia to święta dzieci i krasnoludków.
Krasnoludki są wszędzie obecne : na kartkach świątecznych, w dekoracjach kwiatowych, stoją na oknach, na stołach, wiszą pod sufitem, itd. Najczęściej są to krasnoludki wykonane w domu przez rodziców i dzieci przed świętami. Z roku na rok przybywa ich więcej.
Krasnalowi świąt Bożego Narodzenia należało dawniej wystawić miseczkę z ugotowanym ryżem i dużą łyżką masła, żeby zdobyć sobie jego łaski.
W domach, gdzie są małe dzieci rodzice przygotowywują "kalendarze świąteczne".
Każdego grudniowego ranka aż do wieczoru wigilijnego małe dzieci dostają jakiś mały prezent od krasnoludka. Prezenty są bardzo małe (ołówek, gumka, malutka czekoladka itp) i głównie rodzice muszą się nabiedzić, co włożyć w te 24 kieszonki kalendarza.

Przygotowania do świąt.
Ciasta.
Dzieci bardzo chętnie pomagają rodzicom przy pieczeniu ciast i ciasteczek. Chociaż wszystko można kupić w supermarkecie lub u piekarza, to wiadomo, że lepiej smakuje to, co przygotuje się w domu.
Czas pieczenia ciast i ciasteczek to koniec listopada, początek grudnia. Ciasta doskonale przechowują się w zamrażarce, a kruche ciasteczka w szczelnie zamkniętych metalowych pudełkach.
Tradycyjnym i nie tylko bożonarodzeniowym ciastem jest zawijaniec (kringle).
Jest to ciasto krucho-drożdżowe z kardemomem, nadziane masą z masła, cukru, rodzynek, cykaty i posypane posiekanymi migdałami. Ciasto poczeka na święta w zamrażarce. Jest ono bardzo słodkie i podaje się go po podgrzaniu w piekarniku, kiedy to nabiera ono świeżości poprzez roztopienie się nadmiaru tłuszczu.
Ważniejsze od ciasta są małe ciasteczka (småkager). Kuchnia duńska zna wiele przepisów na drobne ciasteczka, które właśnie przed Bożym Narodzeniem wypełnią metalowe pudełka. Małe dzieci uwielbiają ten zwyczaj wspólnego pieczenia ciastek.
Ciasteczka przeważnie mają okrągły kształt, co pozwala nawet małemu dziecku zrolować kawałek ciasta, pokroić rulon na kawałeczki i rozwałkować je. Mama już tylko wstawi brytfannę do pieca.
Najbardziej popularne są: orzeszki pieprzowe (pebernødder) i brązowe ciasteczka (brune kager) . Orzeszki pieprzowe to ciasteczka o wielkości orzeszka laskowego, twarde i oprócz cukru zawierające jakąś przyprawę, np. gałkę muszkatołową. Brązowe ciasteczka to rodzaj chrupiących, bardzo cienkich pierników.
Tradycja każe też przygotować "świąteczne konfekty", czyli domowe czekoladki.

Żeby tylko zamrażarka wszystko pomieściła........
Dania mięsne też przygotowuje się na długo przed świętami. Frikadelle, małe, mielone kotleciki wielkości orzecha włoskiego zostaną schowane w zamrażarce, żeby można je łatwo podgrzać i podać na uroczystym podobiadku w 1-szy dzień świąt. W taki sposób, na długo przed świętami Bożego Narodzenia i każdymi innymi uroczystościami, kiedy Duńczycy zapraszają dużo gości na duński "frokost", czyli drugie śniadanie (podobiadek), wszystkie przygotowania kulinarne będą rozłożone na cały poprzedzający miesiąc. Pasztety, różne mięsa pieczone, pożegnaniowa zupa, wszystko to, co jest pracochłonne zostanie skrzętnie zgromadzone w zamrażarce. W sam dzień świąteczny wystarczy tylko rozgrzać te dania, doprawić je do smaku, przyozdobić i podać do stołu.

Podobiadek wieczorem?
Świąteczny, bożonarodzeniowy podobiadek (julefrokost) jest starą tradycją rodzinną w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia.
W ostatnich latach coraz więcej przyjęć przedświątecznych dla dorosłych jest organizowanych pod nazwą julefrokost. Chociaż nazwa wskazuje na posiłek w południowej porze, to bardzo popularne zrobiły się julefrokosty wieczorowe, takie z dobrym jedzeniem, niekoniecznie tylko tradycyjnym, z muzyką, z rozrywką i tańcem.
Już miesiąc przed Bożym Narodzeniem piątki, soboty i niedziele rezerwuje się na przyjęcia towarzyskie.
Firmy urządzają julefrokost dla swoich pracowników, urządza się też składkowe przyjęcia w rozmaitych organizacjach i zrzeszeniach. Grupy przyjaciół, lub dalszej rodziny chętnie spotykają się w tym czasie przy obficie zastawionym stole.
Niektóre prywatne firmy obdarowywują swoich pracowników okolicznościowymi prezentami. Przyjęcia organizuje się w zakładowych stołówkach, w restauracjach, w prywatnych mieszkaniach.

Gdzie mieszka Mikołaj?
Dzieci mają swojego męża bożonarodzeniowego (julemand), który jest tą samą postacią, co św. Mikołaj. Jednak z powodu, że duński kościół narodowy odrzucił dogmat świętych osób, nadano świętemu Mikołajowi w Danii nazwę julemand.
Julemand mieszka oczywiście na Grenlandii (która należy do Danii) i tam duńskie dzieci kierują swoje listy z prośbami o prezenty.
Julemand przyjeżdża do Danii już w pierwszym tygodniu adwentu. Do wielu miast przyjeżda pociągiem i wtedy całe przedszkola dzieci wyczekują na niego na dworcach.
Dawniej przychodził tylko w wigilię Bożego Narodzenia, ale teraz ma o wiele więcej pracy i pewnie dlatego przychodzi tak wcześnie. Julemand odwiedza dzieci w żłobkach, przedszkolach, w zakładach pracy, wszędzie tam, gdzie rodzice go zaproszą.
Najwięcej prezentów przynosi jednak w wieczór wigilijny.


24 grudnia.
Większość zakładów pracy nie pracuje w ten dzień, niektóre tylko do godziny 12.00.
O godzinie 18.00 większość Duńczyków zasiądzie do kolacji wigilijnej.

Choinka na środku pokoju.
Przed południem trzeba ustawić choinkę na środku salonu (dziennego pokoju) i przyozdobić ją. Choinka z gwiazdą na czubku ozdobiona będzie tradycyjnymi ozdobami, jak różne zwierzątka, aniołki, grzybki, włosy anielskie, papierowe ozdoby wykonane przez domowników w poprzednich latach. Wśród łańcuchów choinkowych nie zabraknie łańcucha zrobionego z małych flag duńskich.
Na tradycyjnej choince duńskiej wiesza się bardzo mało bombek szklanych.
W prywatnych domach nie ma tradycji strojenia sztucznych choinek.
W Danii znajduje się wiele gospodarstw leśnych, które uprawiają choinki, które przed świętami sprzedawane są w kraju i eksportowane za granicę.
Oprócz choinki dużo miejsca zajmują bardzo pomysłowe i piękne stroiki ze świeżej zieleni i świec.
Zapalone świece zajmują centralne miejsce na każdym uroczyście nakrytym stole.

Ryż z bitą śmietaną i czereśniami.
Tymczasem w kuchni prace nad przygotowaniem kolacji zaczną się od przygotowania deseru. Ugotowany na mleku okrągły ryż należy ochłodzić, wymieszać z siekanymi migdałami, wanilią i cukrem. Po dodaniu dużej ilości bitej śmietany i wymieszaniu jej z ryżem należy salaterkę z ryżem wstawić do chłodnego pomieszczenia.
Taki ryż ze śmietaną , z migdałami (ris a l 'amande ) lub bez migdałów ale zawsze z ciepłym sokiem/sosem czereśniowym z owocami spożywa 95 % Duńczyków w ten wigilijny wieczór. Zwyczajem jest włożenie przez gospodynię jednego całego wyłuskanego migdała w środek deseru. Osoba, której poszczęści się znalezienie tego ukrytego migdała, otrzyma mały "migdałowy podarunek", zazwyczaj jakieś słodycze.

Czy na kolację wigilijną podaje się rybę?
Głównym daniem tego wieczoru jest obfite danie mięsne.
Tradycyjnym daniem jest pieczeń schabowa "ze skórą", ziemniaki gotowane, konserwowana (w occie lub naturalnym kwasie z czerwonych porzeczek) kapusta czerwona podana na ciepło, karmelowe ziemniaczki, brązowy duński sos.
Zamiast tej bardzo duńskiej potrawy, na stołach w ten wieczór mogą być podawane inne najwymyślniejsze potrawy mięsne. Aktualnie (rok 2000) najpopularniejszym daniem wigilijnym była kaczka pieczona. Często spotykanym daniem bywa indyk pieczony z nadzieniem, ale też mogą być bażanty, dzikie i domowe gęsi, pieczenie z dziczyzny, najdelikatniejsze dania z wołowiny.
Duńczycy kochają dobre jedzenie i w ten wieczór zrobią wszystko, żeby kolacja zadowoliła wszystkich domowników.

Do kościoła na mszę.
Udział w jednej z popołudniowych mszy w kościele jest w wielu rodzinach początkiem świętowania. Popołudniowe wyjście do kościoła nie zakłóca przygotowań do kolacji, bo w czasie mszy, w domu w piekarniku piecze się spokojnie mięsiwo na kolację.

Godzina 18.00 - do stołu!
W większości duńskich rodzin o godzinie 18.00 następuje zaproszenie do stołu. Do świątecznie przystrojonego stołu, z zapalonymi świecami w stroikach, szef kuchni w tym dniu (gospodyni lub gospodarz) zaprosi domowników do stołu i poda dania wigilijne na półmiskach. "Szef kuchni" zwróci się do osoby, która będzie miała przywilej rozpoczęcia nakładania potraw na swój talerz. Zwykle jest to osoba, która zajmuje miejsce na rogu stołu, obok gospodarza. Osoba ta następnie poda półmisek do następnego gościa, który siedzi po jej prawej (lub lewej) stronie. Półmiski obejdą stół dookoła, żeby wrócić do kuchni, bo po "pierwszej rundzie" nastąpi uzupełnienie półmisków i powtórne zaproszenie do jedzenia.
Wszyscy w Danii znają tę zasadę i nabierają na talerze tylko tyle jedzenia, które mogą zjeść ze smakiem. Zawsze można przecież zaspokoić "głód" w drugim podaniu.
Odstępstwem od tej zasady jest jedzenie deseru wigilijnego: ryżu z migdałami i sosem czereśniowym. Deser trzeba jeść aż do znalezienia ukrytego w nim całego migdała, bo przecież można wygrać świnkę z marcepana, tabliczkę czekolady lub coś innego ciekawego.

"Taniec" wokół choinki.
Po odejściu od stołu, zapaleniu świec na pachnącym drzewku, tradycyjnie trzeba "zatańczyć" wokół choinki. Trzymając się za ręce chodzi się wokół drzewka śpiewając kolędy i wesołe piosenki bożonarodzeniowe. W piosenkach śpiewa się dużo o krasnalach, które to są nierozłącznym elementem Bożego Narodzenia w Danii.

Prezenty.
I nareszcie prezenty!
Prezenty spod choinki, czy prezenty z worka męża bożonarodzeniowego?
Julemand przychodzi chętnie tam, gdzie są małe dzieci. Ale, gdy najmłodsze z dzieci przestało już wierzyć w Mikołaja, prezenty spod choinki będzie rozdawać ktoś z domowników.
Duńczycy kupują sobie dużo prezentów pod choinkę. Prezenty są podpisane, np.: "od Jakoba dla Jette". Najhojniej obdarowywane są małe dzieci, ale dorośli też pamiętają o sobie. Dobrze, że kupowane w sklepach prezenty można zaraz po świętach wymieniać. Sklepy przylepiają swój znak do prawa wymiany i w ciągu następnego miesiąca można wymienić prezent na inny towar lub zamienić na inny rozmiar.

Rękodzieła dziecięce.
Dzieci same "produkują" swoje prezenty w szkole, w świetlicy, po kryjomu w domu, bo kieszonkowego nie starczyło by na wszystkie prezenty. Własnoręcznie zrobiony na drutach szalik, namalowany obrazek, talerzyk, lub wazonik ulepiony z gliny i wypalony w piecu na zajęciach w świetlicy, wzorek wyryty w deseczce z drzewa itp. będą dziecięcymi podarunkami dla rodziców, dziadków, rodzeństwa.
Otwieranie paczek, oglądanie podarunków, dziękowanie, zabiera trochę czasu.
Dorośli pokrzepią się filiżanką kawy , a wszyscy posmakują świątecznych konfektów i ciasteczek przed udaniem się na spoczynek.


25 grudnia
Najbardziej świąteczny dzień roku.

Najdłuższy posiłek w roku.
Ten dzień jest dniem, w którym zbiera się większe grono rodzinne na świątecznym podobiadku (julefrokost), który trwa od południa do późnego wieczora. Świąteczne stoły uginają się pod ciągle nowymi potrawami.

Ryby, rybki i wszystko, co pływa.
Na początku podaje się śledzie.Właściwie kilka rodzajów śledzi, które będą podawane w różnych marynatach i sosach, śledzie podwędzone w marynacie a'la łosoś, śledzie smażone w zalewie octowej, śledzie po bornholmsku, czyli wędzone z świeżym żółtkiem kurzym.
Ryby podawane na zimno to gotowany łosoś w majonezie, wędzone pstrągi, łosoś wędzony, węgorz wędzony. Do pogłębienia smaku do ryb podaje się wykwintne sosy.
Najpopularniejsze ryby podawane na ciepło to panierowane filety z fląder, które podaje się z duńską remoladą (która jest spokrewniona z polskim sosem tatarskim). Filety z łososia zapieczone ze szpinakiem w cieście francuskim, filety z dorsza lub innej ryby uduszone w zalewie z białego wina to też coraz częściej spotykane rybne smakołyki na ciepło.
Krewetki, małże, homary z dodatkiem cytryny lub jakiegoś ciekawego sosu zakończą rybny repertuar.
Ktoś, kto lubi ryby mógłby już zakończyć spożywanie podobiadku w 1. dzień świąt i tylko duchowo uczestniczyć nadal w przyjęciu.
Ale kulminacja specjałów świątecznych nastąpi dopiero przy daniach mięsnych.

Ze wszystkich ryb ciągle najlepsza jest wieprzowina!
Duńczycy to naród z tradycjami morskimi, ale bardziej od wszystkich ryb lubią wieprzowinę i wołowinę.
Dania podawane na ciepło czasami trudno zliczyć. Z wieprzowiny : małe frikadelle z konserwowanym w zalewie octowej burakiem czerwonym, pasztet z chrupiącymi płatami wędzonego boczku, słodka kaszanka z syropem, głowizna z musztardą, gotowana biała kiełbasa z kapustą duszoną na sposób południowojutlandzki, wędzony marynowany schab z duszonym jarmużem, polędwica wieprzowa smażona w sosie, itd. itd.
Pieczona kaczka, smażone udka kurczaka i inne przysmaki drobiowe mogą także pojawić się na stole.
Na zakończenie tego długiego podobiadku podaje się różne sery i świeże owoce.

Skål, na zdrowie, skål.....
Tradycyjnie do tego sytego jedzenia podaje się piwo i wódkę. Jest to bardzo duński i może niebezpieczny zwyczaj picia wódki na przemian z piwem, ale przy bardzo oszczędnym piciu wódki, nie zdarzają się przypadki upijania. Gospodarz dyskretnie dyryguje nalewaniem mocnych trunków. Na wszystkich innych uroczystościach podaje się wino lub piwo.
Wesołe rozmowy przerywane są często zawołaniem "skål", czyli "na zdrowie". Podnoszący toast pozdrawia współbiesiadników kierując swój wzrok do każdego gościa aż zostaną wymienione z nim uśmiechy przyjaźni. Goście wymieniają się uśmiechami, każdy z każdym i dopiero wtedy następuje popijanie z kielichów.

Czy są chętni na spacer?
Cały podobiadek trwa kilka godzin. Nie zawsze jest czas na rozprostowanie nóg, bo przecież obowiązkowo musi być podana kawa i świąteczne słodkości.
Po kawie można dać sygnał do pójścia na mały spacer. Po podziękowaniu gospodarza, każdy z gości zbiera naczynia ze stołu i wynosi do kuchni. Zmywanie naczyń odbywa się w równie wesołej atmosferze, jak całe przyjęcie. Gospodyni rozdaje pomocnikom kilka ściereczek i czyste naczynia w mig powędrują na swoje miejsce.
Część gości na pewno skorzysta z propozycji spaceru. Bardziej leniwi pozostaną w mieszkaniu, żeby spokojnie porozmawiać lub zagrać w karty.

Po całodziennych trudach ...
Późnym wieczorem czeka gości ostatni poczęstunek, najczęściej gorąca zupa. Najpopularnieszymi zupami są: rosół z malutkimi kluseczkami mącznymi i mięsnymi, zupa szparagowa z tymi samymi kluseczkami.
Po zjedzeniu zupy, która jest sygnałem do pożegnania, goście dziękują za przyjęcie i udają się do swoich domów.
Jeśli jacyś goście z daleka zostali zaproszeni również na nocleg, to zazwyczaj przywożą z sobą pościel (w samochodzie), żeby nie robić gospodarzom dodatkowego kłopotu.

26 grudnia
Drugi dzień świąt to dzień odpoczynku, czytania gazet, oglądania telewizji,spacerów."
Sa­mot­ność jest jak ogród, w którym dusza usycha, a kwiaty przes­tają pachnieć...

Marc Levy

#6 2013-12-07 17:55:02

aisak

Moderator
Zarejestrowany: 2013-11-18
Posty: 177

Re: Jul, jul... juz na horyzoncie Wink!

Stronki z jul-owymi inspiracjami,spiewaniem, grami, clipartami, animacjami i... wiele, wiele innych atrakcji:

http://www.duda.dk/Grundfag/Kristendom/J...sange.html

http://www.julespil.net/downloadspil/index.shtml

http://www.julespil.net/julekalender/jul...nder.shtml
Sa­mot­ność jest jak ogród, w którym dusza usycha, a kwiaty przes­tają pachnieć...

Marc Levy

#7 2013-12-09 22:50:24

waruiny

Użytkownik
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 37

Re: Jul, jul... juz na horyzoncie Wink!

Ja sobie bardzo chwalę " tradycję" wypuszczania na rynek świątecznego piwa.

[Obrazek: ks6k.png]

#8 2013-12-11 16:37:09

aisak

Moderator
Zarejestrowany: 2013-11-18
Posty: 177

Re: Jul, jul... juz na horyzoncie Wink!

waruiny napisał:

Ja sobie bardzo chwalę " tradycję" wypuszczania na rynek świątecznego piwa.

[Obrazek: ks6k.png]

Ano fakt . Ja tego z ALDI-ego, jakos po 1,90kr, bo ono jest w smaku takie jak polskie KARMI i tez bezalkoholowe prawie i...slodkie
Sa­mot­ność jest jak ogród, w którym dusza usycha, a kwiaty przes­tają pachnieć...

Marc Levy

#9 2013-12-14 13:21:33

1941

Administrator
Zarejestrowany: 2013-11-17
Posty: 195

Re: Jul, jul... juz na horyzoncie Wink!

A ja lubie tylko te nawet jak nie maja napisu jule

[Obrazek: bfbd93d80055fd6e5a5c99db076b2c7c.jpg]

#10 2013-12-14 13:23:01

1941

Administrator
Zarejestrowany: 2013-11-17
Posty: 195

Re: Jul, jul... juz na horyzoncie Wink!

A teraz polecaja nowoczesny styl swiateczny o ktorym wiecej mozna wyczytac tu

http://www.styl.pl/raport-stylowe-swieta...Id,1069776

#11 2013-12-14 14:19:47

1941

Administrator
Zarejestrowany: 2013-11-17
Posty: 195

Re: Jul, jul... juz na horyzoncie Wink!

Co do ozdoby mieszkania może to???

[Obrazek: 2_1387026863.jpg]

albo może to???


[Obrazek: 2_1387026905.jpg]


dodam, ze wszystko domowo robione, w końcu w tym domu sami artyści



Macie jakieś cikawe pomysły to wklejcie w galerie, a tam po kliknięciu prawym myszy skopiujcie adres obrazka i wklejcie w miedzy znacznik w pisanym poście, proste nie trzeba hostingu zdjecia jakie chcecie tu wykorzystać

#12 2013-12-17 22:39:13

aisak

Moderator
Zarejestrowany: 2013-11-18
Posty: 177

Re: Jul, jul... juz na horyzoncie Wink!

1941 napisał:

Co do ozdoby mieszkania może to???

http://www.poloniainfo-dk.pun.pl/_fora/p...026863.jpg


albo może to???


http://www.poloniainfo-dk.pun.pl/_fora/p...026905.jpg


dodam, ze wszystko domowo robione, w końcu w tym domu sami artyści



Macie jakieś cikawe pomysły to wklejcie w galerie, a tam po kliknięciu prawym myszy skopiujcie adres obrazka i wklejcie w miedzy znacznik w pisanym poście, proste nie trzeba hostingu zdjecia jakie chcecie tu wykorzystać

To Twoje?? Bardzo fajne!
Sa­mot­ność jest jak ogród, w którym dusza usycha, a kwiaty przes­tają pachnieć...

Marc Levy

#13 2013-12-23 14:05:01

anakonda

Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2013-11-20
Posty: 8

Re: Jul, jul... juz na horyzoncie Wink!

Wszystkiego najlepszego na święta, wspaniałej rodzinnej atmosfery, oraz Szczęśliwego Nowego Roku, życzę Wszystkim Forumowiczom i czytelnikom Forum

[Obrazek: internetjul.jpg]

Ostatnio edytowany przez anakonda (2013-12-23 14:09:28)

#14 2013-12-24 18:29:59

1941

Administrator
Zarejestrowany: 2013-11-17
Posty: 195

Re: Jul, jul... juz na horyzoncie Wink!

Czytam odnośnik, "Pora rozpakować prezenty?" a tu :

[Obrazek: f319c77234aaf60bceab66728e3d92c4.jpg]
foto interia.pl

http://www.maxmodels.pl/modelka-gradekju...ursinteria


Heh a myślałem, ze faktycznie coś o prezentach bedzie, tych chcianych i niechcianych i jakie trendy były w tym roku




Strony: 1

Index
» Hydepark
» Jul, jul... juz na horyzoncie Wink!





(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-02-2014 11:37 AM przez 1941.)
17-02-2014 11:35 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  O Polakach w dunskiej prasie... przez aisak 1941 1 3,921 01-08-2017 03:27 PM
Ostatni post: 1941
  O Dunczykach... w dunskiej prasie przez aisak 1941 4 5,367 05-06-2015 06:07 PM
Ostatni post: jubii
  Kobieta idealna... przez aisak [ 1 2 3 ] 1941 7 10,474 07-08-2014 02:11 PM
Ostatni post: krępak
  Jak tanio podrozowac po Danii? przez aisak 1941 3 4,348 29-04-2014 11:32 AM
Ostatni post: waruiny
  Rocznica stanu wojennego... przez aisak 1941 0 2,017 17-02-2014 10:01 AM
Ostatni post: 1941
  Czy latwo jest byc zona/partnerka Dunczyka? przez aisak [ 1 2 3 4 ] 1941 3 6,673 14-02-2014 01:24 PM
Ostatni post: 1941
  Orkan w natarciu.... !!! przez aisak 1941 0 2,019 14-02-2014 01:03 PM
Ostatni post: 1941
  Najlepsze programy dunskiej tv przez aisak 1941 0 2,028 14-02-2014 12:53 PM
Ostatni post: 1941
  Kommunalvælg 2013 przez aisak 1941 0 1,799 14-02-2014 12:30 PM
Ostatni post: 1941

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości